Najbliższa okolica, czyli „Wygorzele i dookoła lasku”, około 21 km, w zależności od wybranego wariantu. Trasa na krótki wyjazd po pracy. Lasek to mały fragment lasu przed Lędzinami. Możemy przejechać koło piekarni w Wygorzelach, stąd pochodzi nasz ulubiony chleb. Powrót koło cmentarza na Wartogłowcu, a potem albo przez ogródki działkowe albo przez ulicę Rybną, Zawiść i Park Północny czyli przez nasze 3 stawy.
„Paprocany przez Żwaków”, to krótsza wersja wycieczki łączącej lasy w okolicy Żwakowa bez przejeżdżania przez tory linii Bielsko-Biała – Katowice. Trasa liczy około 20 km, choć możemy ją po drodze modyfikować i nieco wydłużyć lub skrócić. Z centrum Tychów jedziemy Aleją Bielską i zjeżdżamy w prawo gdzieś na wysokości ul. Legionów Polskich. Potem przedostajemy się przez las, improwizując nieco na temat trasy, tak aby wrócić do Alei Bielskiej. Po jej przejechaniu kierujemy się do Jeziora Paprocany, które może w zależności od naszej ochoty objechać w jedną lub drugą stronę. Do centrum Tychów możemy wrócić tą samą trasą lub przez Osiedle „W”.
„Las Murckowski i Ławki” to kolejna trasa w kierunku północno-wschodnim. W tę stronę jeździmy najczęściej, gdyż unikamy jazdy przez miasto. Początek trasy od wyjazdu z domu jest podobny jak w przypadku trasy „Wygorzele i dookoła lasku”. Nie objeżdżając lasku dookoła jedziemy w kierunku Zamościa (dzielnica Lędzin) i dalej w stronę centrum Lędzin, nie wjeżdżają jednak do miasta. Jedziemy wzdłuż drogi , aż do ulicy Gwarków, gdzie przejeżdżamy prze most nad S1. Potem początkowo ulicą Murckowską dojeżdżamy do nieczynnego zajazdu Berger, gdzie skręcamy w lewo do Ławek. Na końcu wsi skręcamy w lewo do lasu i dalej kierujemy się w stronę zielonego szlaku prowadzącego przez rezerwat „Płone Bagno”. Następnie, po dojechaniu do czarnego szlaku skręcamy w kierunku Lędzin i przy pomnikowym dębie „Tadeusz” skręcamy w prawo nieoznakowaną trasą w stronę mostu w Zamościu. Tak przekraczamy ponownie drogę S1 i wracamy przez Wygorzele do Tychów. Trasa, w zależności od wariantu przejazdu przez las ma długość do 30 km.
„Tychy – Pszczyna”, nieco dłuższa trasa (około 45 km), którą planujemy najczęściej na cały wolny dzień jako wycieczkę na obiad do Pszczyny. Trasa w obie strony prowadzi w większości przez tereny zalesione. Nieźle oznakowana, szczególnie na terenie należącym do Pszczyny. Burmistrz Pszczyny Darek Skrobol jest nie tylko doskonałym płetwonurkiem, ale również rowerzystą i zadbał o odpowiednie oznakowanie tras rowerowych. Z Tychów jedziemy Aleją Bielską w stronę Kobióra i po wjechaniu do lasu po prawej stronie drogi kierujemy się do dworca kolejowego w Kobiórze. Stamtąd kierując się oznakowaniem szlaku rowerowego jedziemy prze miejscowość Piasek prosto do Pszczyny. Dojeżdżamy tam na tyłach parku przy zamku w Pszczynie i dalej jedziemy prze park aż do rynku. Tu znajduje się kilka restauracji kawiarni, gdzie możemy zamówić coś dla strudzonego rowerzysty. Jeżeli trafimy na jakąś miejscową imprezę, szczególnie w lecie, może być problem ze znalezieniem wolnego stolika. Drogę powrotną możemy zaplanować inaczej i wrócić przez Studzienice. Wracając wylądujemy również w Kobiórze ale po drugiej stronie trasy Tychy – Bielsko-Biała. Jadąc dalej przez las dojedziemy do jeziora Paprocańskiego, w pobliżu zameczku myśliwskiego. Tam możemy też zrobić przerwę i potem albo wrócić prosto do centrum Tychów, albo objechać dodatkowo jezioro. Podczas ładnej pogody w weekendy i wakacje nad jeziorem może być niezły tłok. Wracamy to centrum albo Aleją Bielską albo przez osiedle „W”.
„Dookoła jeziora Goczałkowickiego”. Wycieczkę możemy oczywiście rozpocząć z dowolnego miejsca wokół jeziora, jednak my ze względu na wygodę wystartowaliśmy z Pszczyny. To nasz najbliższy punkt startowy. Nie udało nam się znaleźć trasy nad samym brzegiem, ale i tak warto było. Długość trasy około 35 kilometrów.
„Jezioro Pławniowice”. 24km. Ponieważ często jeździmy autostradą A4 w kierunku Wrocławia, nasza uwagę przyciągnął kierunkowskaz „Pławniowice”. Słyszeliśmy już wcześniej o znajdującym się w tej miejscowości poniemieckim pałacu. Postanowiliśmy więc w wolny weekend udać się do tej miejscowości zabierając ze soba rowery. Po zwiedzeniu pałacu wybraliśmy się na objazd jeziora i pobliskiej okolicy. Jezioro można wygodnie objechać wzdłuż linii brzegowej, a przy okazji wydłużyć wycieczkę o pobliskie miejscowości.
„Wokół Mokronosu” (30 km). Odwiedzając naszych przyjaciół we Wrocławiu, a konkretnie w Mokronosie, postanowiliśmy zabrać ze sobą rowery i zwiedzić okolice. Trasa prowadzi przez podwrocławskie miejscowości, a częściowo też przez przedmieścia Wrocławia. Jadać tą trasą widać, iż również władze Wrocławia starają się przystosować miasto do potrzeb rowerzystów.
„Łysina, Świerczyniec, Paprocany” (32km). Przyczynkiem do tej wycieczki stała się chęć odwiedzenia kąpieliska, które wielu Tyszan pamięta z dzieciństwa. Kiedyś znajdowało się ono na kompletnym pustkowiu, teraz stoi przed nim zakład firmy „Danone”. Z Tychów wyjeżdżamy ulicą Edukacji, kierując się s stronę szpitala. Przejeżdżamy pod trasą szybkiego ruchu i dalej jedziemy prosto w stronę lasu. Skręcamy lekko w lewo, a droga leśna poprowadzi nas obok ogródków działkowych do ulicy Głównej w Urbanowicach. Jedziemy przez osiedle domków jednorodzinnych i po około 400m skręcamy w prawo w ulicę Urbanowicką. Przejeżdżamy przez przejazd kolejowy i jedziemy prosto do skrzyżowania z ulicą Przemysłową. Za skrzyżowaniem ulica Urbanowicka przechodzi w Cielmicką, która prowadzi nas do ulicy Towarowej, którą przejeżdżamy na wprost. Po mniej więcej 500m skręcamy w lewo w ulicę strefową, która następnie skręcając w prawo przechodzi w ulicę Lokalną. Jedziemy nią dalej mijając oczyszczalnię ścieków. Po dojechaniu do ulicy Świerczynieckiej skręcamy w prawo i zaraz w pierwszą w lewo (to też ul. Świerczyniecka). Za zakładem, „Danone” skręcamy w prawo w ulicę polną, która doprowadzi nas do stawu „Łysina”. Staw możemy objechać prawą stroną. Dojeżdżamy do ul. Łysinowej i na pierwszym skrzyżowaniu skręcamy w prawo w ulicę Wita, która doprowadzi nas do ulicy Chemików. Za placem Nobla dojedziemy zabudowań zakładu przemysłowego i przed nimi skręcimy w prawo do lasu. Przejeżdżamy ulicę Królikowskiego i kierujemy się dalej lesną drogą, która poprowadzi nas nad staw „Poloczek”. Staw mijamy lewą stroną i dojeżdżamy do ulicy Brzozowej w Nowych Bojszowach. Skręcamy w prawo i po dojechaniu do skrzyżowania znowu w prawo w ul. Dąbrowa i jedziemy do Świerczyńca. Po kilkuset metrach skręcamy w prawo w al. Popiełuszki, która dochodzi do ul. Sierpowej. Teraz znowu w prawo i dojeżdżamy łukiem przez Szkolną do ulicy Barwnej. Jedziemy w prawo i po niecałych 2km dojeżdżamy do ulicy Skośnej, która skręca w lewo do lasu koło tablicy informacyjnej. Tą drogą, po około 4km dojedziemy do drogi numer 1 z Katowic do Bielska. Przejeżdżamy na drugą stronę (ostrożnie duży ruch) i zgodnie z kierunkowskazami jedziemy do Zameczku Myśliwskiego w Promnicach nad jeziorem Paprocany. Jezioro objeżdżamy prawą stroną i za restauracją „Huta Paprocka” skręcamy w prawo do ul. Nad Jeziorem. Stamtąd wrócimy już dowolną trasą do centrum Tychów.


